Mobing w policji: historia Remigiusza Barona i systemowych represji
Remigiusz Baron, doświadczony dyżurny z Nysy, stał się ofiarą represji po tym, jak ujawnił bezprawne jeżdżenie radnego Arkadiusza Sz. z Opola bez prawa jazdy. Jego degradacja, próby zdyskredytowania i naciski wobec niego i innych funkcjonariuszy doprowadziły do długiej walki o powrót do zdrowia i o pomoc dla innych mundurowych. Dziś Baron prowadzi Fundację Powiedz STOP, która bezpłatnie wspiera funkcjonariuszy dotkniętych mobbingiem i odwetem instytucjonalnym, a w kraju rośnie debata o skuteczności przepisów chroniących mundurowych.
Mobing w policji: historia Remigiusza Barona i systemowych represji. Fot. podgląd. Pixabay.
- Pomimo wygranych w sądach administracyjnych, policja nie uznała rozstrzygnięć
- W tle artykułu pojawiają się relacje innych byłych policjantów potwierdzające istnienie mobbingu i systemowej patologii
- Według Barona i jego rozmówców, mobbing w służbach mundurowych to zjawisko powszechne, systemowe i często bezkarne
Remigiusz Baron, doświadczony dyżurny z Nysy, stał się centralną postacią opowieści o mobbingu w służbach mundurowych po tym, jak doprowadził do ujawnienia bezwzględnego prowadzenia pojazdu bez prawa jazdy przez radnego Arkadiusza Sz. z Opola, powiązanego z PiS. To zdarzenie zapoczątkowało serię nacisków i represji wobec niego oraz innych funkcjonariuszy, których uznano za niewygodnych.
W kolejnych latach Baron był pod stałą kontrolą - patrolowie często pojawiali się w jego miejscu pracy, a mimo prawidłowego wykonywania obowiązków był karany za drobnostki. Nowy komendant miał “uzdrowić” sytuację, ale skutkowało to częściej utrudnianiem pracy i represjami wobec niego. W grudniu 2020 roku doszło do sytuacji, w której zmuszono go do przedstawienia sfałszowanej dokumentacji dotyczącej sprawy przemocy domowej - Baron został zdegradowany, utracił dodatek służbowy i doświadczył pogorszenia zdrowia psychicznego.
Pomimo wygranych w sądach administracyjnych, policja nie uznała rozstrzygnięć. Baron odszedł ze służby i założył Fundację Powiedz STOP, we współpracy z Bogdanem Bąkiem i Joanną Jonarską-Kot, która oferuje darmową pomoc funkcjonariuszom dotkniętym mobbingiem, dyskryminacją i odwetem instytucjonalnym. Fundacja działa poprzez bezpośredni kontakt z wolontariuszami, opracowywanie dokumentów, skarg i odwołań oraz współpracę z innymi organizacjami w celu zapewnienia realnego wsparcia.
W tle artykułu pojawiają się relacje innych byłych policjantów potwierdzające istnienie mobbingu i systemowej patologii. Przykłady z Opolszczyzny, a także relacje o tym, że przepisy nie zawsze chronią funkcjonariuszy, wskazują na istniejącą problematykę. Wśród doniesień pojawia się teza, że prokuratura twierdzi, iż mobbing nie znajduje zastosowania w realiach mundurowych, co podkreśla szeroki kontekst trudności w ściganiu takich praktyk.
Według Barona i jego rozmówców, mobbing w służbach mundurowych to zjawisko powszechne, systemowe i często bezkarne. Wśród świadków pojawiają się także informacje o innych ofiarach, które mimo walki o swoje prawa musiały opuszczać służbę, a dawni przełożeni odnosili kariery. Wśród najnowszych wydarzeń pojawiają się również doniesienia o postawieniu zarzutów dawnym szefom policji w związku z fałszowaniem dokumentacji, co zwłaszcza po latach podnosi temat odpowiedzialności i reformy w strukturach mundurowych.
Dla Barona decyzja o założeniu fundacji była punktem zwrotnym - dziś razem z innymi aktywnie wspiera osoby w podobnej sytuacji, pokazując, że można działać poza formalnymi strukturami i szukać realnej ulgi dla ofiar mobbingu. Mówi, że kluczowe jest to, by ofiary nie milczały, a system od nowa rozważył zasady ochrony pracowników służb mundurowych.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Opole Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas




